List od Grzegorza

01/03/2012

List od Grzegorza

Witajcie

Jak zapewne wiecie, zakończyłem współpracę z Małgosią ze względu na odmienne poglądy
na temat sposobów radzenia sobie z naszą chorobą.

Jestem wdzięczny za zorganizowanie trzech, niezwykle wartościowych warsztatów-spotkań w Wiśle, w których mieliśmy przyjemność razem uczestniczyć. Jednak w aktualnej sytuacji nie widzę możliwości wspólnego organizowania kolejnej „Wisły”.

Abyśmy mogli mieć stały kontakt, został uruchomiony serwis internetowy Recepta.TV. Aktualnie w formie tymczasowej, najdalej do dwóch miesięcy utworzymy wersję docelową, bardziej przejrzystą, intuicyjną w obsłudze, wzbogaconą o nowe funkcje, między innymi o telewizję internetową na żywo.

W serwisie internetowym planujemy:
– przedstawiać  tematyczne relacje z poszczególnych, trzech warsztatów w Wiśle,

– zamieszczać codziennie nowe wiadomości, które można komentować, dyskutować, polemizować,

– prowadzić forum dyskusyjne na którym będziemy wspólnie dzielić się własnymi spostrzeżeniami, przemyśleniami, dzięki czemu skorzystają również osoby przeglądające nasze forum z „zewnątrz”.

– utworzyć telewizję internetową tzn. autorskie programy „na żywo”, które mogą poprowadzić osoby mające szeroką wiedzę w zakresie interesującej nas tematyki jak np. o. Jan Paweł, dr Mateusz, dr Joanna.

Czekam również na Wasze propozycje. Co najważniejsze, podczas tego typu programów będziemy mogli bezpośrednio, w czasie rzeczywistym rozmawiać z prowadzącymi „program”, czyli w pełni uczestniczyć, zadawać pytania, do których dana osoba będzie się odnosić, odpowiadać. Trochę jak Wisła ale za to dużo częściej i bez potrzeby wyjeżdżania z domu.

Może kiedyś zorganizujemy warsztaty rehabilitacyjno – medytacyjne w „realu”. Myślę że życie samo ułoży scenariusz kiedy i gdzie…

Zapraszam więc do przekazywania własnych propozycji co do treści przyszłej strony internetowej, za pomocą komentarzy pod wpisami (można też anonimowo). Jesteśmy na etapie projektowania docelowego serwisu, więc interesujące propozycje z pewnością wzbogacą naszą wspólną, amatorską witrynę, na której nigdy nie znajdą się żadne reklamy itp. „ozdobniki” a tylko to co dla nas najistotniejsze – Recepta na życie…

Pozdrawiam Was gorąco, każdego z osobna.

Grzesiek

Aneta Marzec 2, 2012 o 13:42

Na początek, tak po kobiecemu 🙂
Bardzo ładne zdjęcie, raczej sfotografowany bardzo ładnie się prezentuje 🙂
Aneta

Grzegorz Marzec 2, 2012 o 21:04

Dziękuję Anetko.

Ryszard Targanski Marzec 3, 2012 o 22:16

Miło spotkać kogoś bliskiego 😉
Ryszard

Grzegorz Marzec 4, 2012 o 19:32

I vice versa Rychu.

Lucyna Marzec 4, 2012 o 11:22

Wygląda na to, że ja będę pierwsza 🙂
Moja propozycja tematu jest taka: kiedyś słyszałam, albo czytałam o wierzeniu które mówi, że każdy człowiek rodzi się z lustrem. Lustro jest niewidzialne, ale zawsze ustawione na wprost człowieka i odbija energię. Cokolwiek człowiek wyemituje, trafia do niego rykoszetem. Więc jak życzy się komuś źle, to tak jakby życzyło się samemu sobie. I tu nasza dyskusja mogłaby się rozpocząć. Ile złej energii jest w ludziach chorych (nie tylko z sm), ile ukrytych frustracji, ile żalu. Dla świata pogodna twarz, a w środku same zgliszcza. Można podyskutować o postawach bierno-agresywnych (i tu ukłon w stronę Mateusza :)), trudnych do wykrycia i jeszcze trudniejszych do obronienia się przed nimi. Co Wy na to? Temat trudny i niewygodny, ale ważny.

Całuski
L.

Anonim Marzec 4, 2012 o 23:26

Witaj Grzesiu .Uczestniczyłam we wszystkich 3 spotkaniach w Wiśle za co jestem bardzo wdzięczna Tobie i Małgosi.Wydawało mi sie ze znam wasze poglądy na temat radzenia sobie z nasza choroba a teraz dowiaduje sie ,ze wasze poglądy są odmienne .Mam prośbę czy mógłbyś wytłumaczyć na czym polega ta odmienność .Myślę ,ze nie tylko ja będę tym zainteresowana .
Pozdrawiam serdecznie Baska S.z Wrocławia

Grzegorz Marzec 5, 2012 o 20:37

Witaj Basiu.
Współpraca z Małgosią została zakończona jakiś czas temu i
myślę, że dyskusja nad odmiennymi poglądami niczego sensownego nie wniesie.
Małgosia i ja dalej mamy potrzebę pomagać osobom chorym, ale już każdy z nas
z osobna.
Utworzona przez nas (Darka i mnie) strona Recepta.TV jest pewnego
rodzaju uzupełnieniem „Wisły”, dodatkową wiedzą, z której możemy wszyscy
skorzystać.
Zapraszam Ciebie Basiu do współpracy oraz wszystkich, którzy chcą
wnieść własne propozycje, przemyślenia, abyśmy mogli, w miarę możliwości
czasowych i technicznych, zorganizować namiastkę „Wisły” w internecie,
poprzez spotkania z osobami których wiedza może nam pomóc, rozwinąć
naszą świadomość.
Serwis Recepta.TV powstał początkowo w celu zamieszczania krótkich,
tematycznych relacji z warsztatów w Wiśle. Jednak ze względu na
zaskakująco wysoką „oglądalność”, która dalece
przerosła nasze oczekiwania, myślę, że równolegle do relacji z „Wisły”
warto realizować tematy z zaproszonymi osobami, których dobór możecie
sami sugerować.

Pozdrawiam serdecznie
Grzegorz

Andrzej P. Marzec 5, 2012 o 22:38

Cześć Grzesiu.
To pytanie nas męczyło od paru miesięcy – co się stało a raczej co was poróżniło z Małgosią.
Teraz juz wiemy. Wasza pomoc była nieoceniona.
Szkoda że zajęcia warsztatowe rodem z Wisły zmienią swój charakter.
Wszystko ma swój początek i koniec.
Wspomnienia na długo pozostaną w naszej pamięci.
Dziękujemy ci Grzegorzu za wszystko co dla nas zrobiłes, za tę receptę na dalsze życie.
Pozdrawiamy cie
Andrzej i Małgosia P z Bełchatowa..

Andrzej P Marzec 5, 2012 o 08:31

Warsztaty w Wiśle naprowadziły mnie na własciwy tor rozumowania istoty tej choroby.
Udowodniły mi że rehabilitacja ducha i umyslu jest tak samo ważna jak rehabilitacja ciała.
Warsztaty medytacji prowadzone przez Grzegorza daly mi tyle spokoju i odprężenia wewnętrznego że stałem się innym człowiekiem. Teraz jestem oceniany nawet przez obcych jako pogodny i uśmiechnięty człowiek który wszelkie problemy potrafi sprowadzić na przyjazny teren.
Spotkania z o. Janem Pawłem nauczyły mnie nie tyle modlitwy jak rozmowy z Bogiem. To jest fantastyczne.
Warsztaty z Mateuszem i jego psychodrama w której bralismy udział to nieoceniona porcja właściwego postrzegania otoczenia i świata w którym na codzien żyjemy.
Warsztaty z dr Joanną rozjaśniły nasze umysly w walce z SM.
Dużo się dowiedziałem na tamat diety i dobrego odzywiania się. Tu wypowiedzi Grzegorza byłybardzo pouczające.
Podsumowując warsztaty to oceniam bardzo wysoko bo tej wiedzy nie znajdziemy w najlepszych książkach i pracach naukowych.
Dziękuje ci Grzegorzu i Małgosi która pilnowała aby wszystko odbyło się wg planu.

Grzegorz Marzec 11, 2012 o 20:28

Witam Was Andrzeju i Małgosiu.
Chciałbym bardzo, abyśmy poprzez
tą stronę, chociaż w części mogli pomóc
sobie nawzajem i doświadzczyć tych wszystkich rzeczy, które miały miejsce na warsztatach Wiśle.
Pozdrawiam.
Grzegorz

Basia P. Marzec 7, 2012 o 11:41

Grzesiu, byłam tylko raz w Wiśle. Jesteś oazą spokoju, bardzo pogodnym człowiekiem. Z takim ludźmi warto po prostu BYĆ.
Dobrze, że mogliśmy spotkać się i poznać bliżej.
U mnie nic nowego. Moje samopoczucie jest fantastyczne. Cały czas bezustannie pracuję na moją kondycję. Efekty są znakomite.
Pozdrawiamy Ciebie serdecznie.

Grzegorz Marzec 11, 2012 o 21:05

Witaj Basiu.
Do około tygodnia zamieścimy artykuł
na temat odżywiania, w którym
będziemy mówić o stylu żywienia
takim, jaki Ty Basiu, między innymi preferujesz. Myślę, że w dużej części przyczynił się on do Twojego fantastycznego samopoczucia i dobrej kondycji.
Tym samym mam nadzieję, że weźniesz udział w dyskusji i udzielisz kilku wskazówek z własnego doświadczenia.
Pozdrawiam.
Grzegorz

Ania i Paweł Marzec 7, 2012 o 23:08

I dla nas warsztaty w Wiśle były wspaniałym etapem. Może nie jest tak, że… pstryk i już teraz jest wszystko proste i łatwe, ale na pewno zmienił się nasz sposób myślenia o życiu i chorobie. Tak jak Grzesiu mówi: nic nie jest przypadkowe. Teraz rozpoczyna się nowy etap – telewizji internetowej. Dla nas to nowość, z ciekawością przyglądamy się temu przedsięwzięciu i czekamy na kolejne odcinki filmu.
Pozdrawiamy gorąco – Ania i Paweł

Marylka U.- Oswiecim Marzec 9, 2012 o 13:01

Dziekuje Grzegorzowi i Malgosi za mozliwosc dwukrotnego uczestniczenia w warsztatach.Doswiadczylam dobrych i skutecznych emocji, ktore dzialaja a co dla mnie rowniez wazne, poznalam wspanialych ludzi. To wspaniale miec swiadomosc, ze mozna sie podzielic doswiadczeniem, rozmowa na kazdy temat z kims, kogo wczoraj jeszcze nie znalismy….
Zbyszku R. Ciebie szczegolnie pozdrawiam.
Grzegorz…dziekuje za wsparcie i dobra energie

Ryszard Marzec 12, 2012 o 00:22

Chciałbym poruszyć sprawę błędów żywieniowych. Uważam, że kluczem (może jednym z wielu) jest uśpienie nadwrażliwego układu odpornościowego. Sam kiedyś trafiłem z rzutem do szpitala. Mądry lekarz neurolog na zakończenie terapii Solumedrolem (n.bene o dość krytycznym przebiegu) wymyślił całkiem rozsądnie dalsze leczenie w poradni alergologicznej Po trzech miesiącach testów wyszedłem z diagnozą. Moje rzuty oprócz być może innych powodów mogły (a zapewne miały) podłoże oparte na błędach żywieniowych. Wyeliminowałem ze swojego jadłospisu mleko i pszenicę. Od tego czasu moje rzuty w zasadzie są jak dotychczas przeszłością. Gluten pobudza do tego stopnia układ immunologiczny, że stwał się wręcz zabójczy. Od 6 lat zapomniałem o rzutach. Wiem na co muszę uważać, a intuicyjnie wręcz wyczuwam co mi szkodzi. Jest jeszcze kilka czynników, które pomagają mi żyć. Trzeba być „uważnym” i nauczyć się obserwować siebie, otoczenie…Za wiele Grzesiu dziękuję również Tobie i pozosatłym kilku „przewodnikom”. Zacząłem czuć własne ciało, a droga do tego nie jest wcale bardzo prosta, ale właśnie nie tylko sam cel jest ważny – ważna jest droga…
Pozdrawiam,
Ryszard

Agnieszka Slowik Kwiatkowska Marzec 19, 2012 o 16:21

jak stwierdzic alergie pokarmowa jesli testy wypadly negatywnie a ja czuje ae nabial krowi mi szkodzi Agnieszka

zbyrek Marzec 20, 2012 o 07:08

Agnieszko, trudno mi coś powiedzieć. Zdrowie nie zależy tylko od pokarmów. Czytałem, że alergie miewają podłoże także emocjonalne. Jeśli twierdzisz, że nabiał Ci nie służy, to, moim zdaniem, bez obaw możesz te produkty po prostu wykluczyć z diety. Piszę to z perspektywy 26 lat doświadczeń z dietą wegetariańską i wegańską.
Pozdrawiam.
Zbyszek R.

Aneta Marzec 20, 2012 o 17:36

Myślę, że najbardziej miarodajnym testem jest reakcja własnego organizmu. Nie trzeba mieć napisane na papierku, że po danym produkcie czujemy się gorzej, po innym lepiej lub bez zmian, żeby tego przestrzegać. Nie nakazy i zakazy są ważne, własny organizm jest najlepszym nauczycielem. Poza tym testy kosztują, a własne błędy lub sukcesy, nie. Tolerancja organizmu też zmienia się z czasem i to, co wyszło w teście dobrze, za jakiś czas może już być niewskazane i na odwrót.
Aneta

Agnieszka SK Marzec 23, 2012 o 12:46

Po rozmowie telefonicznej ze Zbyszkiem ,ktory swoja postawa i sukcesami daje mnostwo wsparcia ,postanowilam sie przedstawic i uczestniczyc w tworzeniu strony, ktora niewatpliwie pomoze nam sprawic ,ze choroba stanie sie w naszym zyciu epizodem dosc koszmarnym ,choc ksztalcacym i przejdzie do historii.Ja mieszkam w Bieszczadach od 25 lat,czyli mam kontakt z przyroda absolutna przez okno.Zaplanowalam wyzdrowienie ,choc na razie nie moge pochwalic sie wielkimi sukcesami.Czesto wracam do ksiazek p.dr.Wojciechowskiej ,stosuje metode samoleczenia metoda Silwy .medytacje, wizualizacje ,afirmacje,st aram sie duzo chodzic(mozna to tak nazwac) cwicze pseudo joge ,a nawet zaczelam pol roku temu nauke gry na pianinie ,jestem chyba najstarsza na swiecie uczennica w tej dziedzinie.Mozecie sobie wyobrazic w jakim tempie moj mozg przyswaja nuty i klawisze. Wracajac do choroby rozpracowalam mam nadzieje w calosci przyczyny psychologiczne zachorowania na roznych poziomach swiadomosci.Kurde, spodziewam sie poprawy a tu na razie slabo ,nic wiecej nie moge robic bo moja cierpliwa rodzina wkoncu sie iwkurzy i mnie wypisza. Wytresowalam swoj organizm do tego stopnia ,ze zadna dieta mu nie straszna .Porady Grzegorza odnosnie zywienia bardzo sa wazne ,bo mysle ,ze my musimy dac naszemu organizmowi szanse do naprawienia sie rowniez dostarczajac co trzeba i eliminujac trucizny. No dobra koniec wymadzania.Poadrawiam serdecznie i ciesze sie ze powstala ta strona ,Agnieszka

Lucyna Czerwiec 22, 2013 o 18:36

Heloł? Co się stało, że tak cicho? Nie ma tu już nikogo?

Grzegorz z Bierunia Grudzień 2, 2013 o 16:39

Witaj Grzegorzu
Kiedy przeczytałem twój wywiad w jednym z czasopism finansowych pomyślałem że musi ci być bardzo ciężko z twoją chorobą- stwardnieniem rozsianym. Dlatego życzę ci abyś nigdy się nie poddawał swoim słabością śmiało kroczył przed siebie swoją wytyczoną ścieżką. A to co robisz – pomagając innym niech Bóg ci wynagrodzi w niebie.
Liczę na odpowiedź od ciebie. POZDRAWIAM i dziękuje.
Grzegorz z Bierunia

Grzegorz Grudzień 10, 2013 o 09:16

Dziękuję za ciepłe słowa.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
Grzegorz.

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis:

Google+