„Ja byłam chodząca” – wykład cz. 2

07/04/2012

"Ja byłam chodząca"

„Coś w tym jest… Ktoś w tym jest… Jakaś siła wyższa, o której mówi Beata w ten sposób, a ojciec Jan Paweł inaczej, a Grzegorz jeszcze inaczej…”

„Gdybym miała komuś wytłumaczyć, czym jest SM. Osobie, która w ogóle nie wie co to jest, to powiedziałabym, że jest to balansowanie na linie codziennie, każdego dnia. Ta lina jest bardzo cienka… Wąska… I raczej jest nitką…”

„Ja byłam chodząca” – Druga część wykładu dr Joanny Woyciechowskiej:

YouTube Preview Image

Baska S z Wroclawia Kwiecień 9, 2012 o 17:46

Ogladnelam pare razy ten material i troszke jestem zniesmaczona .Wyklad z dr Joanna ,ktora jest dla mnie guru jesli chodzi o SM i nagle wklejony wywiad z Aneta, ni przypial ni wypiął ma sie do tej wypowiedzi, z ktorego wynika ,ze nie warto walczyc ,bo SM i tak prowadzi do smierci

Aneta Kwiecień 10, 2012 o 20:08

Widzisz Basiu, z mojej wypowiedzi wynika dokładnie odwrotnie niż to zinterpretowałaś. Mianowicie: róbcie coś ze sobą, bo inaczej będziecie w takim stanie psychicznym, w jakim była Aneta podczas nagrywania tego fragmentu filmu.

Moje stanowisko i poglądy na temat radzenia sobie z SM ewoluują i myślę, że nie tylko moje. Na tamtą chwilę byłam w takim stanie, że nawet nie byłam pewna czy do Wisły pojadę (miała się odbyć za dwa tygodnie), mimo że na dłuższy wyjazd gdziekolwiek mnie nie stać, a ten pobyt jak zawsze fundowany był przez Grzegorza. Przekonywałam Darka, że lepiej nagrać to w Wiśle, chociaż nie byłam pewna, że do niej pojadę, tak byłam zrezygnowana że mówiłam o śmierci. Teraz myślę, że przy odpowiednim „prowadzeniu” , jak powiedziała Paulina Rękas, może być całkiem nieźle, co mieliśmy w Wiśle pokazane na przykładach.

Poszerzam swoją wiedzę z różnych stron, nie tylko z tamtejszych warsztatów i utwierdzam się w przekonaniu, że to leczenie SM- u powoduje ogromne wyniszczenie organizmu i rozmaite powikłania; pogorszenie stanu zdrowia, prowadzące nawet do śmierci. A jak wiesz, ja byłam leczona interferonem i nie tylko, co teraz widać a niestety też i słychać w moich wypowiedziach. Niemniej jednak SM ma różny przebieg jak wiesz, i czasem po jednym czy drugim rzucie ludzie zostają leżący. Jeśli nie znajdą siły w sobie lub pomocy z zewnątrz, odleżynowe zapalenie płuc np. , doprowadzi ich do śmierci tak, jak w każdej innej przewlekłej chorobie.
W tej chwili jest ciężko, niedawno miałam rzut ale jakoś się trzymam. Mój stan psychiczny i fizyczny jest właśnie taki jak balansowanie na linie a jak się trawa urwie i puszczę, będzie wiadomo, że już się nie trzymam. Sobie, Wam wszystkim i każdemu z osobna życzę aby tak się nie stało.

Myślę, że skoro autor filmu mnie tam przypiął, a nie wypiął później, to chyba jakoś to koresponduje z przesłaniem filmu 🙂

moderator Kwiecień 9, 2012 o 21:59

Basiu. Dzięki za komentarz. Wszystko wyjaśni się w trzeciej części filmu. A co myślisz o transmisji z najbliższego pobytu dr Joanny w Polsce? To byłoby dość duże przedwsięwzięcie medialne. Może warto to zrobić dla osób, które nie są w stanie dotrzeć na jej wykłady?

Zbyszek R.

Baska S z Wroclawia Kwiecień 9, 2012 o 22:23

Zbyszku jesli to jest odpowiedz na moj komentarz to powiem ,ze nie jestem usatysfakcjonowana.I jesli relacje z wrzesniowej wizyty Joanny maja wygladac tak jak ta z Wisly to ja mowie, że NIE jestem zainteresowana!

moderator Kwiecień 9, 2012 o 22:57

Nie rozumiemy się Basiu. We wrześniu byłaby transmisja na żywo z pełną intrerakcją użytkowników Recepty.TV. Czyli całość wykładu, możliwość zadawania pytań i rozmowy z dr Joanną przez internet. Natomiast fragmenty z ubiegłorocznego wykładu, które oglądasz, polecam obejrzeć do końca. Trzecia część powinna wyjaśnić wprowadzenie postaci Anety. Jeśli masz konstruktywne propozycje, napisz. Chętnie uwzględnimy w nowej wersji serwisu.

Baska S z Wroclawia Kwiecień 9, 2012 o 23:09

Dokladnie ,nie rozumiemy sie .Tylko jak my sie nie rozumiemy to jak ktos w Ameryce Poludniowej ma to zrozumiec?

Baska S z Wroclawia Kwiecień 10, 2012 o 22:38

Anetko przepraszam ,ale dla mnie z Twojej wypowiedzi wynika dokladnie to co napisalam .Moze powinnam wiedziec „co autor mial na mysli” bo Cie znam ,ale mysle ,ze ten portal powstal dla ludzi chorych i mysle ,ze oni dokladnie zrozumieja z Twojej wypowiedzi to co ja zrozumialam ,czyli nie warto walczyc bo SM i tak prowadzi do smierci.

A poza tym nie pododalo mi sie to i to juz nie zarzut do ciebie ,ze Twoja wypowiedz zostala nagrana na wywiawdzie z dr Joanna
Moge oczywiscie wiecej nie pisac co mi sie nie podoba

Grzegorz Kwiecień 10, 2012 o 23:33

Z tego wynika, że chcesz pisać i piszesz (co jest widoczne we wcześniejszych postach) tylko negatywnie. Rozumiem, że krytyka jest potrzebna, krytyka która coś wnosi, podpowiada, pomaga nas rozwinąć.
Niestety Twój negatywizm wnosi tylko złą energię.
Wydaje mi się, że inną Cię Basiu w Wiśle poznałem.

Majka Majewska Kwiecień 13, 2012 o 11:33

Choruję od 25 lat. Uważam, że Aneta bardzo trafnie określiła sm. Jej wypowiedź mnie osobiście zachęca do dalszych zmagań a nie zniechęca mnie. Chętnie skorzystam z relacji ze spotkania z dr J.W. Ostatnio widziałam się z nią rok temu w Bornem Sulinowie.

Marcin Lipiec 18, 2012 o 05:46

Bardzo dobra strona i warte rozwazenia, zwlaszcza interferony sa bardzo zle. Warto jednak walczyc i zrobic to rozsadnie, nowe badania wykazuja ze warto wit D3 brac a nie interferony. Pocecam strone.
http://www.overcomingmultiple sclerosis.org. Ten program nie kosztuje, nie zaszkodzi, a mozna zdrowo zyc, nawet z MS. Zapraszam tez na mojego bloga jak ktos jest zainteresowany polska wersja tego programu, choc teraz pewnie angielski juz wszyscy znaja.

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis:

Google+